Wiersze

    Pan kotek był chory

    Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
    I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, koteczku”!
    „Źle bardzo...” — i łapkę wyciągnął do niego.
    Wziął za puls pan doktor poważnie chorego,
    I dziwy mu prawi: — „Zanadto się jadło,
    Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
    Źle bardzo... gorączka! źle bardzo, koteczku!
    Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku,
    I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
    Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!”
    „A myszki nie można? — zapyta koteczek —
    Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?"
    „Broń Boże! Pijawki i dieta ścisła!
    Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”.
    I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
    Nie tknięte, z daleka pachniały mu myszki.
    Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę;
    Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę.
    Tak się i z wami dziateczki stać może;
    Od łakomstwa strzeż was Boże!

    ocena 0.00 (0)
    bardzo słabesłabeśredniedobrebardzo dobre
    autor Stanisław Jachowicz
    dodane 25.11.2009

    Prace dzieci

    do góry

    Brak prac ilustrujących artykuł.
    Zaloguj lub zarejestruj się aby dodać własną.