single

Energylandia od strony praktycznej

Każdy rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że całodniowa wyprawa z dzieckiem wymaga dobrego planu i wspięcia się na wyżyny logistyki. Pobyt w Parku Rozrywki Energylandia może dostarczyć wielu wrażeń i być fantastyczną zabawą, powinniśmy jednak się do niego odpowiednio przygotować. Oto kilka cennych wskazówek praktycznych. Przeczytajcie, zanim wyruszycie do Energylandii. 

Tylko nie weekend!

Oczywistym jest, że w weekendy ściąga do Zatoru najwięcej turystów. Szczególnie tłoczno jest w weekendy w trakcie sezonu. Przyjeżdżając do Energylandii w środku tygodnia unikniecie sporych tłumów i kolejek do poszczególnych atrakcji. Gdy jest tłoczno, do niektórych, bardziej popularnych urządzeń trzeba czekać nawet pół godziny i dłużej. Rozważcie także wizytę poza sezonem turystycznym np. na wiosnę lub jesienią. Pogoda, wbrew pozorom, może bardziej sprzyjać, nie będzie, bowiem tak gorąco. 

Witajcie ranne ptaszki!

Do Parku Rozrywki warto przyjechać z samego rana. Zaparkujecie wówczas znacznie bliżej wejścia. Ominie was także długa kolejka do kas biletowych. Zanim do Energylandii przybędzie tłum turystów, wiele atrakcji będziecie mieli już wypróbowanych. Przy kasach są ustawione wskaźniki czasu stania w kolejce. To pomocne urządzenia, ale nie można się nimi do końca sugerować. Pokazują czas hipoteczny. Podczas, gdy w praktyce w kolejce nie stoicie tak długo, jak pokazuje zegar.

Jak sprytni kupują bilety do Energylandii?

Na pewno nie w kasach biletowych, po odstaniu swojego w gigantycznej kolejce. Bilety możecie kupić po prostu online i wydrukować. Istnieje również opcja zapisania ich na smartfonie lub tablecie. To bardzo wygodne rozwiązanie, bo telefon i tak mamy zawsze przy sobie. Jeżeli chcecie nieco zaoszczędzić, poszukajcie biletu na Grupponie. Musicie się jednak liczyć z tym, że voucher trzeba będzie wymienić w kasie na bilet. Aby wjechać na parking konieczne jest również wykupienie biletu parkingowego. Kosztuje 5 złotych. 

Zabierz Pięciozłotówki!

Monety pięciozłotowe przydadzą się w Energylandii. Oczywiście, wszystkie urządzenia i atrakcje dostępne są w cenie biletu, ale na terenie Parku znajduje się mnóstwo automatów, z których skorzystacie wrzucając „piątkę”. Pięć złotych kosztuje np. skorzystanie z ogromnej turbo suszarki, która jest nieoceniona po atrakcjach wodnych czy balony do napełniania wodą. Skorzystanie z fotobudki to koszt 10 złotych.

Zabezpiecz się przed upałami

Park Rozrywki został wybudowany dosłownie w szczerym polu. Mało jest tutaj zacienionych miejsc, co daje się we znaki szczególnie w upalne dni. Dlatego do plecaka warto spakować kremy z filtrem. Koniecznie zabierzcie ze sobą również nakrycia głowy oraz dużo wody. Zarówno czapki, jak i wodę można, rzecz jasna, kupić na terenie Energylandii, ale nie warto przepłacać. Doskonałym rozwiązaniem było zainstalowanie na terenie Parku kurtyn wodnych. Podczas spaceru alejkami można się nieco ochłodzić. 

Obiad w Energylandii

Nie musicie zabierać swojego jedzenia, chociaż wcale nie jest to głupi pomysł. Punktów gastronomicznych jest tutaj sporo i są bardzo różnorodne, ale ceny są mocno wywindowane, jak to bywa w tego typu miejscach. Jeżeli już wybieracie się na obiad na terenie Parku, zróbcie to wcześniej lub później, niż wszyscy. W porze obiadowej lokale gastronomiczne są mocno oblegane, a nie chcecie przecież czekać godzinę na kebaba z frytkami.